Strona główna

Koty

Wiersze

Cytaty

Subkultury

O mnie

Linki

WSTĘP

Przedmiotem niniejszej strony jest ruch hipisowski, jedna z subkultur młodzieżowych.

        Termin "hipis" użyto po raz pierwszy w prasie w artykule "The social history of the hippies" wydrukowanym w "Ramparts" w marcu 1967 roku. L.Yablonski (socjolog z Los Angeles, autor książek poświęconych mechanizmowi tworzenia się i funkcjonowania gangów młodzieżowych; jeden z najpoważniejszych znawców ruchu hipisowskiego w USA) zestawia ten termin z nazwą "hap cat" nadaną w latach trzydziestych cyganerii oddanej jazzowi, związanej ze środowiskiem wielkomiejskim. U schyłku lat pięćdziesiątych "hip" było określeniem człowieka o zdrowym rozsądku, pełnego humoru i zmysłowości. Słowo "hippie", (a po polsku "hipis") wywodzi się od przymiotnika "hip", jednak w latach nagonki prasowej na ten ruch termin nabrał charakteru zdecydowanie negatywnego. W języku ten termin oznaczał słowo brudas, nierób itd.
        Ruch hipisowski w Polsce na ponad dwudziestoletnią tradycję, w ciągu której rozwijał się, przeszedł fazy wzrostu i załamania. Celem strony jest ukazanie zjawiska hipizmu w warunkach polskich, jego charakteru i przemian.
        Treść tej strony opiera się na badaniach "Joko", zarówno wywiadach jak i obserwacji uczestniczącej, prowadzonej  wśród hipisów, a także na osobistych doświadczeniach związanych z uczestnictwem w ruchu.
W pracy została wykorzystana dokumentacja działalności ruchu w Polsce udostępniona przez księdza Andrzeja Szpaka. Materiały  te pozwoliły dotrzeć do historii ruchu, a także prześledzić kolejne etapy jego rozwoju. "Joko" skorzystała również z czasopisma hipisowskiego "Wyspa", które ma w swoich zbiorach.

POCZĄTKI - HISTORIA

 

Za datę pojawienia się ruchu hipisowskiego w Stanach Zjednoczonych przyjmuje się 14.01.1967 roku. Tego dnia w Golden Gate Park w San Francisco odbył się "The Nord's first human be-in" czyli "Pierwsze światowe połączenie człowieka". "Be-in" okazał się wielkim festiwalem, podczas którego po raz pierwszy ukazano światu na kolorowych transparentach hasła nowego pokolenia, które stały się symbolem ruchu : "Make love not war", "All people are one", "Love", "LSD" oraz symbol pokoju - pacyfkę. Do zebranych ludzi przemówili pierwsi : Timothy Leary, Richard Alpert, mistrz Zen - Alan Watts, poeta pokolenia beatników - Allan Ginsberg i wielu innych, przebranych w białe hinduskie szaty, z wymalowanym okiem opatrzności na czole. W zebranym tłumie krążył Święty Mikołaj rozdający LSD i marihuanę.
       Ruch hipisów w USA wiązał się genetycznie z amerykańskim ruchem beatników, od których przejął sposób życia i idee, wzbogacając je o moc działania LSD. Beatnicy, to pierwsze przejawy buntu przeciw społeczeństwu. Szokowali postępowaniem sprzecznym z upowszechnionym wzorem życia i normami obyczajowymi.
       Aby zrozumieć sens kontenstacji lat sześćdziesiątych w USA należy przedstawić sytuację społeczno-polityczną  jaka miała miejsce w owym czasie w tym kraju. Na tle rosnącej zamożności szczególnie ostro rysowały się ułomności kapitalistycznego świata. Nędza panująca na świecie, zaniedbanie potrzeb społecznych, zagrożenie naturalnego środowiska, wszystko to kontrastowało z bogactwem elity.
       Ważną rolę wśród przyczyn buntu młodzieży odegrała amerykańska agresja w Wietnamie. Była ona czymś więcej niż interwencją w obcym kraju. W Stanach Zjednoczonych podważyła ona wśród młodzieży wiarę w posłannictwo "amerykańskiej demokracji". Wietnam stał się symbolem walki prostych ludzi o należne im prawa ,walki przeciw przemocy i niesprawiedliwości. Wypowiedziano wojnę pewnemu stylowi życia związanemu z koncentrowaniem uwagi na gromadzeniu dóbr materialnych. I tak kryzys ideowy, polityczny i społeczny ukształtował nowe, wyzwolone pokolenie młodzieży, hipisów.        Upadku ruchu należy upatrywać w akcji władz USA. Od 1967 roku rozpoczęły one likwidację ośrodków hipisów. Policja wkraczała do komun, przeganiając ich mieszkańców nawet przy użyciu broni, gazów łzawiących itp. Dławione były również demonstracje i happeningi. Ich uczestnicy otrzymywali karty poboru do Wietnamu lub zapełniali więzienia czy też zakłady psychiatryczne. Całe zło, jakie Ameryce przyniósł wiek XX, przypisywano hipisom-narkomanię, przestępczość, sekciarstwo religijne, nihilizm.
Drugi poważny cios zadał kontrkulturze przemysł. Zaczęto lansowanie kontestacyjnej mody. Zbuntowany ubiór, fryzura, styl życia, dom, muzyka, produkowane masowo pozbawiły uczestników ruchu bazy ich protestu. Bunt został skomercjalizowany. Kontrkulturę sprzedano, a buntowników kopiowano i seryjnie powielano. Handlowcy sprzedawali "młody bunt" turystom : peruki, brody, stroje; organizowano wycieczki do centrów-wspólnot, po których oprowadzali wyszkoleni przewodnicy. Wizerunek "ludzkiego zoo" stał się przyczyną kolejnych "pogrzebów", na których palono kolorowe łachmany.
       Ruch hipisowski, wielka kontestacja lat sześćdziesiątych nie przeminęła bez echa. Przede wszystkim trzeba tu wymienić jej wpływ na wycofanie się wojsk amerykańskich z Wietnamu. Presja zbuntowanej młodzieży, która podniosła ów protest do rangi jednego z głównych swych haseł, pozostawiła swój ślad w opinii publicznej amerykańskiego społeczeństwa i wpłynęła, w jakimś stopniu, na decyzję władz. Warto zaznaczyć, że ów bunt wpłynął również  na świadomość pokolenia dorastającego w latach sześćdziesiątych.( i sztukę, a w szczególności na muzykę).
       Jednak bunt nie przeminął, trwa nadal w wielu krajach Europy, także w Polsce. Nie jest to już ten sam ruch. Zmieniły się jego realia, sytuacja społeczna i polityczna, ale wiele haseł i idei przejęli hipisi europejscy.

 

POGLĄDY

 Jedną z głównych idei hipisów było wyzwolenie, pojmowane jako uwolnienie jednostki od nakazów społeczeństwa. Hipisi nie chcieli podejmować zwykłych ról społecznych, nie przestrzegali "świętych norm społecznych". Swoją nonszalancją i odrzucaniem powyższych wartości podważali i odrzucali ich znaczenie. Wiązała się z tym ucieczka od poboru wojskowego i publiczne palenie kart mobilizacyjnych. Również swoboda seksualna była wyzwoleniem od sztucznie narzuconych norm moralnych. Hipisi widzieli wartość każdej istoty ludzkiej - każdej osobowości. Krytykowali wszelką rywalizację, która skłania do patrzenia na innych jak na swoich potencjalnych przeciwników.
"Ludzie są braćmi, świat jest dostatecznie duży dla wszystkich". Hipisi nie uznawali żadnej hierarchii, stąd w ruchu trudno dopatrzeć się struktur organizacyjnych. Nie było przywódców ani podwładnych. Stosunki były oparte na przyjaźni i koleżeństwie. Hipisi traktowali siebie jak braci i siostry, gdyż łączyła ich wspólna świadomość, wiara, przekonanie o nadejściu epoki drugiego renesansu - ery miłości, ery Wodnika. Głównymi prekursorami tego ruchu byli : Ch.Reich, E.Formm, M.Eliade.
       Przewodnim tekstem dla hipisów, którego przesłanie starają się realizować, jest znaleziony w starym kościele św. Pawła w Baltimore, anonimowy tekst z
1662 roku o nazwie "Desiderata". Jego treść wielokrotnie powtarzana podczas mszy, misterium, dyskusji, drukowana w "Wyspie", jest znana przez wszystkich prawdziwych hipisów. "Desiderata" to piętnaście przykazań, którymi kierując się człowiek osiągnie pokój i szczęście. Nakazuje życie w ciszy, wewnętrznej zgodzie, radości, unikanie hałasu, ludzi głośnych i napastliwych, wyzbycie się oschłości i cynizmu. Zaleca wewnętrzne doskonalenie się, łagodność wobec siebie i innych. Hipisi przyjęli "Desideratę" jako swoje życiowe motto, zawierające ideały miłości, wolności i pokoju. Dla ludzi związanych z ruchem, słowo "hipis" znaczy właśnie człowieka postępującego zgodnie z "Desideratą".

DEZYDERATA

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
O ile to możliwe bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
*

Wypowiadaj swą prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj innych,
nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść.
*

Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.
*

Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały,
bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.
*

Niech Twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości.
*

Wykonuj swą pracę z sercem, jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz
w zmiennych kolejach losu. Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno
oszustwa. Niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty - wielu ludzi dąży
do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
*

Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia. Ani też nie podchodź cynicznie
do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.
*

Przyjmij spokojnie co Ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości.
*

Rozwijaj siłę ducha, aby mogła Cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Lecz nie dręcz się
tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.
*

Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
*

Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż drzewa i gwiazdy masz prawo być tutaj.
I czy to jest dla Ciebie jasne czy nie, Wszechświat jest na dobrej drodze.
*

Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudnisz
i jakiekolwiek są Twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą
duszą. Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
*

Bądź uważny. Dąż do szczęścia.


UBIÓR

Hipsów wyróżniał również strój. Odgrywał on przede wszystkim rolę funkcjonalną. Prosty i niedrogi, a zarazem zmysłowy, wskazywał na pokrewieństwo z naturą. Ten ubiór wyrażał wolność, a także jednolitą osobowość (w odróżnieniu od stroju starszego pokolenia, jedno ubranie nosiło się wszędzie, co symbolizowało bycie sobą w każdej sytuacji, jednolicowość); nie ukazywał różnic bogactwa czy statusu. Wreszcie wyrażał wspólnotę pewnych podstaw i wartości. Do tego długie włosy, na znak buntu, bycia poza społeczeństwem. Dopełniały one strój, który składał się zazwyczaj z kolorowych kwiecistych bluzek, często z rozszerzanymi rękawami, zniszczonych i podartych jeansów z szerokimi nogawkami-dzwonów, u kobiet z długimi, barwnymi spódnicami. Nieodłącznym atrybutem były tanie ozdoby - drewniane i plastikowe koraliki, pacyfki, apaszki i opaski na głowach. Grupa tak ubranych ludzi sprawiała wrażenie niezwykle barwnej i beztroskiej. Rezygnując z wykreowanych przez modę i nakazanych przez konwencję społeczną uniformów, zdawali się być niezależni, wolni.

 

MUZYKA

  Głównym środkiem wyrazu hipisów była muzyka. Powstała ona z materiału, który już istniał : bluesa, rock and rolla, muzyki ludowej. Wyszła ona na ulicę, co było nowością, a dodatkowo jako pierwsza zastosowała instrumenty elektryczne i wzmacniacze elektroniczne, przez co stała się głośna i przenikliwa, docierając do szerszej rzeszy odbiorców. Kontakt między słuchaczami, a muzykami zacieśnił się, zespoły przybierały własny styl w myśl hasła :
"Jesteśmy muzyką, którą gramy, muzyka jest naszą filozofią, religią, mową, bronią i polityką". Muzyczne zloty stanowiły afirmację spontanicznego stylu życia. Najsłynniejszym z nich stał się festiwal Woodstock w 1969 roku. Do małej farmy niedaleko Nowego Jorku przybyło ponad pół miliona miłośników nowej muzyki. Woodstock był rodzajem duchowej krucjaty, stał się dla hipisów symbolem wspólnoty i jedności. Warto zaznaczyć, że podczas całego festiwalu nie zanotowano ani jednego przypadku kradzieży, rozboju czy gwałtu. Woodstock stał się legendą.

 

NARKOTYKI

Nie sposób mówić o ruchu pomijając narkomanię, która odegrała dużą rolę w jego istnieniu, przyczyniając się pośrednio do jego upadku. W rozpowszechnieniu LSD wśród hipisów odegrał Thimoty Leary (psycholog i wykładowca na uniwersytecie w Harwardzie; eksperymentował z LSD, jednak w swych badaniach posunął się zbyt daleko, przez co został zwolniony z uczelni) , który w San Francisco na "Be-in" głosił, iż LSD to nowy sakrament służący do ekspansji umysłu. Początkowo LSD zażywane było w celu rozwoju wewnętrznego, a jego przyjmowanie ściśle kontrolowane. Wkrótce narkotyk ów stał się bardzo popularny wśród hipisów, do tego doszły jeszcze inne środki pobudzające. Gdy przekonano się, że LSD niszczy chromosomy i tkankę mózgową, Leary'ego okrzyknięto fałszywym prorokiem, zanim to jednak nastąpiło, wielu hipisów skończyło w zakładach psychiatrycznych.

 

RUCH W POLSCE

W Polsce ruch hipisów rozwijał się stopniowo acz systematycznie. W latach 60-tych i 70-tych daleko było do obfitości dóbr, konsumpcjonizmu, rozwoju techniki, demokracji. Nie było młodzieży opływającej w dostatki, buntującej się przeciw wygodnemu życiu swoich rodziców oraz wielu innych elementów, które przyczyniły się do zaistnienia kontenstacji w USA. W Polsce Ludowej jakiekolwiek przejawy niezadowolenia tłumione zostawały w zarodku. Brak wolności słowa, nacisk polityczny, bezkarność milicji -przeciw temu buntowała się młodzież polska. Wszelkie represje ze strony władz umacniały jeszcze kontestacyjny charakter ruchu. Ideały hipisów amerykańskich, muzyka, poezja, styl życia zostały dopasowane do warunków krajowych, dając początek polskim hipisom.
       Pojawili się oni już na przełomie
1967/68 roku, a więc w tym samym czasie co w USA! Duży wpływ na to miała muzyka rockowa, która była głównym nośnikiem idei nowej społeczności. Trafiała ona do swych odbiorców nie tylko strukturą rytmów, barw, dźwięków, ale przede wszystkim dzięki poezji jej piosenek potrafiących wyrazić zrozumienie świata i uczuć ludzkich w sposób doskonalszy niż wszystkie pozostałe środki przekazu. Poezja rockowa mówiła o problemach politycznych i społecznych (Dylan), zdolna była dać głęboką krytykę społeczeństwa (The Who, Byrdes), a jednocześnie wyrazić tęsknotę i aspirację nowego pokolenia (Cream, Crosby, Stills, Nash, Family Stone). Nowa muzyka stała się więc środkiem wyrażającym przeżycia i uczucia nowego pokolenia, przenosząc idee hipisowskie na grunt Polski. Pierwszym ich orędownikiem był student Józef Pych (pseudonim "Prorok"), który w broszurce pt. "Jak stać się wolnym" przedstawił ideologię hipisów amerykańskich, zaadaptowaną do warunków polskich. Wtedy to właśnie zaczęły tworzyć się w większych miastach kraju małe kilkuosobowe grupy, które w sposób całkiem nieformalny, poza ramami wszelkich instytucji, zbierały się dla jakiegoś pojedynczego celu, oddawania się jakiejś pasji lub namiętności. Jedni zajmowali się filozofią, inni plastyką, jeszcze inni poezja, muzyką, teatrem. Z końcem 1968 roku w Warszawie było już około 60 młodych hipisów, rekrutujących się głównie ze środowisk inteligenckich. W tym samym roku byli już widoczni  w innych miastach : Kielcach, Krakowie, Radomiu, Wrocławiu, Zielonej Górze. W roku 1970 znawcy ruchu w Polsce oceniali ich liczebność na około 2.200 osób, skupiających się głównie w miastach uniwersyteckich. Wówczas tworzyli oni wciąż jeszcze małe, hermetyczne grupy oparte na przyjaźni i wspólnocie zainteresowań. Wkrótce jednak taka forma stała się niewystarczająca i hipisi zaczęli organizować spontaniczne zloty, głównie w czasie weekendów. Chęć wspólnego tworzenia, dzielenia się doświadczeniami i przeżyciami, potrzeba bycia wśród ludzi podobnie żyjących, powodowały, że zloty odbywały się częściej, a liczba uczestników wzrastała. W Polsce nie było tak licznych komun, charakterystycznych dla hipisów amerykańskich, co wynikało z odmiennej sytuacji materialnej i ekonomicznej obu państw. Nieliczne komuny (tzw. hipchaty) zakładane w Bieszczadach, były systematycznie niszczone przez milicję, a ich członkowie przepędzani.
       Grupy polskich hipisów charakteryzował duży stopień solidarności oparty na akceptacji ideologii. Ruch konsolidowała również niechęć ze strony społeczeństwa. Jednak pierwsza fala polskiego hipizmu zaczęła słabnąć w połowie lat 70-tych. Niewątpliwie przyczyniły się do tego narkotyki i środki odurzające, po które sięgano głównie ze snobizmu i chęci naśladowania wzorców zachodnich, co miało być wyrazem wolności i grupowej aktywności. Liczba narkomanów gwałtownie wzrastała, przez co ideologia hipisów przestawała być ważna, a udział w grupie miał jedynie na celu dostęp do narkotyków. Mimo to niesłusznie utożsamiano hipisowską toksykomanię z całym ruchem. Istniała spora grupa hipisów, w ogóle nie sięgających po środki odurzające. Z drugiej zaś strony, istniało w Polsce wielu narkomanów, którzy z hipisami nie mieli nic wspólnego. Używanie środków odurzających było więc tylko jedną z cech hipizmu i to, bynajmniej na początku, wcale nie dominującą.
       Połowa lat 70-tych była jednak tylko kryzysem, nie zaś zupełnym załamaniem i upadkiem ruchu. Od 1975 roku można mówić o drugiej fali hipizmu, która trwa po dziś dzień, którą określamy mianem
"neohipizmu" czy "posthipizmu".  

Druga fala polskiego hipizmu:
       Duże znaczenie dla drugiej fali polskich hipisów miało pojawienie się duszpasterza młodzieży, księdza Andrzeja Szpaka. Odkąd pojawił się wśród hipisów w 1975 roku, jest z nimi nieodłącznie związany. Wpłynął na charakter i kształt ruchu, wprowadzając doń nowe wartości-wartości religii chrześcijańskiej. Ksiądz Andrzej, znany również jako "Szpak", wpłynął także na organizację grupy. Stał się inicjatorem pielgrzymek-bardzo istotnego elementu w istnieniu ruchu. Zmienił charakter zlotów, których punktem kulminacyjnym się msza-misterium. Zloty są organizowane przy kościołach i salkach katechetycznych. W ostatnich latach, za sprawą księdza Andrzeja, hipisi uczestniczą też w noworocznych spotkaniach młodych "Taize".
      Nie można jednak powiedzieć, że ruch przekształcił się w organizację katolicko-religijną. Tak jak dawniej, uczestniczą w nim zarówno wyznawcy różnych religii : katolicy, protestanci, wyznawcy Krishny, zwolennicy buddyzmu Zen, jak i osoby niewierzące. Obowiązuje tolerancja religijna i nikt nie jest zmuszany do uczestnictwa w obrzędach religijnych, wszystko odbywa się na zasadzie dobrowolności i wzajemnego poszanowania poglądów. Andrzej Szpak od początku został zaakceptowany, zyskując szacunek i autorytet. Poinformowany przez młodzież, że sutanna stwarza pewną barierę, zrezygnował z niej na rzecz ubrania cywilnego. Również zwracanie się doń imiennie świadczy o bliskim kontakcie z młodzieżą. Imię uważali hipisi za tytuł pewnej osobowości, woleli zwyczajnie określać się pseduoimami, dopasowując je do charakterystycznego rysu człowieczeństwa danej osoby. "Zdobyłem ich przez życzliwość dla ich ruchu w muzyce, słowach i odnoszeniu się" -stwierdza Szpak. Zbliżył się do nich poznając ich muzykę, literaturę, problemy i idee. Stosunki między Szpakiem, a hipisami opierały się i opierają na zasadzie przyjaźni, partnerstwa, akceptacji. Obecność księdza Andrzeja jest w ruchu kulturotwórcza, animująca, wspierająca, zachęcająca i zapobiegająca. "Identyfikuję się z młodzieżą z ruchu hipisowskiego, tak że jestem traktowany przez nich jako ksiądz, który wstąpił do hipisów". Postać Szpaka urosła do rangi symbolu. Pielgrzymka bez jego obecności, czy zlot jej pozbawiony, nie mają swojego pełnego wymiaru.
      Etap w dziejach ruchu, o którym tu mowa, rozpoczął się
13.11.1975 roku we Wrocławiu, od spotkania się księdza Szpaka z hipisami. Z czasem spotkania zaczęły odbywać się regularnie, a liczba ich uczestników wzrastała. Z okazji "Wigilii" zgromadziło się 120 osób. Oprócz hipisów z Wrocławia zaczęła przybywać młodzież z innych miejscowości. W tej formie spotkania, które miały charakter kulturalno-religijny, były organizowane przez około półtora roku. Następnie kontynuowane przy okazji kilkudniowych, spontanicznych zlotów, organizowanych przez hipisów w różnych miejscowościach Polski. Zloty te były naśladownictwem i pamiątką festiwalu-zlotu w Woodstock i miały charakter wędrownych komun hipisowskich.
      Okazją do spotkań były też koncerty muzyki młodzieżowej. Początkowo było to wspólne uczestnictwo w występach, z czasem Szpak organizował noclegi, posiłki. Festiwale rockowe stały się więc miejscami zlotów, których trwanie przeciągało się do kilku dni.
      Szczególnie ulubioną formą spotkań młodzieży były happeningi. Miały charakter bardzo spontaniczny, ale cechowała je pewna sensowność, gdyż zawsze miały myśl przewodnią. Czasem organizowane były w formie wiecu czy ogniska, innym razem był to marsz czy tzw. misterium. Stanowiły okazję do zamanifestowania swoich poglądów i przekonań, zaprezentowania swej twórczości poetyckiej, muzycznej, plastycznej. Co roku, np. dla uczczenia rocznicy zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę, 6.08 po dziś dzień, organizowane jest
Misterium Pokoju. W 1981 roku po zamachu na Papieża, w Krakowie miał miejsce Biały Marsz, będący formą protestu  przeciw przemocy. Podobny charakter miał marsz pokoju zorganizowany w Toruniu w dniu ogłoszenia stanu wojennego.
      Spontaniczne zloty w różnych miejscowościach przerodziły się w ogólnopolskie zloty młodzieżowe odbywające się od
1977 roku. Organizowane były każdego miesiąca, a także przy okazji jakichś wydarzeń czy świąt. Uczestniczyło w nich średnio od 50 do 250 osób, ale były zloty (np. coroczny w Częstochowie), gdzie liczba uczestników przekraczała 1000 osób.
      Zloty miały charakter wspólnotowy-za zebrane pieniądze kupowano żywność i przyrządzano posiłki. Były okazją do zaprezentowania swej twórczości poetyckiej, wspólnego muzykowania, wymiany poglądów. Niekiedy zapraszano osoby szczególnie utalentowane w różnych dziedzinach. Niekiedy odbywały się prelekcje na tematy ekologii, narkomanii itp. Punktem centralnym była wspólna msza św.-rozrastająca się zazwyczaj do wielkiego misterium, jednocząca wokół wspólnych idei.
      Od 1979 roku ksiądz Andrzej organizuje w sierpniu
Piesze Ogólnopolskie Pielgrzymki Młodzieży do Częstochowy. Początkowo młodzież prowadzona przez Szpaka wchodziła w skład Pielgrzymki Warszawskiej. Po proteście przełożonych księdza Andrzeja (1982) stanowi samodzielną grupę. Miejsce rozpoczęcia pielgrzymki jest co roku inne. Do 1982 wyruszano z Warszawy, później m.in. z Góry św. Anny, Szczyrku, Kazimierza Dolnego, Leżajska. Zmienia się również liczba uczestników. W pierwszej pielgrzymce w 1979 roku brało udział 40 osób, w trzeciej w 1981 około 200, w piątej w 1983 roku około 500, w jubileuszowej, dziesiątej w 1988 ok. 600 osób. Trzeba zauważyć, że z biegiem czasu, do pielgrzymki hipisowskiej dołączyli się członkowie różnych grup subkulturowych-punki, rastafarnianie. W tej grupie jest młodzież uzależniona od narkotyków i środków toksycznych. Średnia wieku uczestników wynosi od 15 do 30 lat, choć są też osoby nie mieszczące się w tym wymiarze.
      O sile ruchu świadczy fakt, że trwa on od 1968 roku do dnia dzisiejszego. W jego historii zauważyć można okresy pełnego rozkwitu, jak i słabnięcia, które nie doprowadziło jednak do jego upadku. I ten właśnie fenomen, fenomen zaistnienia i kontynuacji, stawia go wyżej od amerykańskiej kontestacji, która wybuchła z dużą siłą i ekspresją, ale bardzo szybko załamała się.

 

OBECNIE

Charakter obecnego ruchu hipisowskiego jest odmienny od kontestacji lat 60-tych i 70-tych.Wpływ na to wywarło kilka zasadniczych czynników. Jednym z nich jest dyferentna sytuacja społeczna, w jakiej przyszło funkcjonować współczesnym hipisom. W obrębie państwa totalitarnego szykowano i prześladowano wyrazy wszelkiej odmienności i niedostosowania do społeczeństwa. Już sam fakt noszenie długich włosów, odmiennego wyglądu był powodem do aresztowania, agresywnego i brutalnego traktowania, nierzadko kończącego się pobiciem lub gwałtem. Zloty kontestujących ludzi były niebezpieczne dla ładu społecznego, a więc systematycznie rozpędzane przez milicję. Hipisi odczuwali silną negację ze strony społeczeństwa, gdyż była to wówczas jedyna subkultura. W dobie dzisiejszej demokraci znacznie wzrosła świadomość i tolerancja społeczeństwa wobec różnych subkultur młodzieżowych. Zmiany nastąpiły również w strukturach władzy, policji.
       Walka z systemem była dla hipisów doby socjalizmu jednym z elementów kontynuujących tę grupę. Konsolidowała ją i integrowała. Obecnie na czoło ideologii wysunęły się problemy. Hipisi nastawieni są bardziej na samodoskonalenie się, rozwój wewnętrzny bądź problemy globalne, jak choćby zaangażowanie się w problemy ekologii czy pokoju na świecie.

 

POLSCY HIPISI

 

Bardzo trudno scharakteryzować jednoznacznie młodzież uczestniczącą w ruchu. Hipisi różnią się zarówno wiekiem, pochodzeniem, wykształceniem, stażem uczestnictwa jak i samym podejściem do ruchu, celem jaki w nim upatrują. Różnie interpretują także samo słowo "hipis".
       Można zauważyć kilka kategorii ludzi identyfikujących się z ruchem. Pierwszą z nich i zdecydowanie najliczniejszą stanowi młodzież w przedziale wieku
15 do 17/18 roku życia. Przeważnie są to uczniowie szkół średnich będący na utrzymaniu rodziców. Najczęściej wywodzą się z rodzin klasy średniej, choć nie brak młodzieży z rodzin patologicznych. Okres bycia w ruchu jest różny. Większość odchodzi z niego, traktując uczestnictwo jako chwilowy bunt. Wracają oni na "łono rodziny i społeczeństwa", zrywając wszelkie kontakty z subkulturą hipisów. Świadomość uczestnictwa w ruchu, znajomość historii kontestacji, jej źródeł i istnienia jest wśród młodzieży niewielka. Traktują go jako formę odskoczni od rzeczywistości, z którą w tym momencie nie mogą sobie poradzić.
       Drugą grupę hipisów stanowi młodzież
18-25 letnia, której staż w ruchu i świadomość uczestnictwa jest dużo wyższa. Są to ludzie, którzy przystąpili do tej subkultury w równie młodym wieku co wyżej wymienieni, ale zintegrowali się z nim i stanowią jego trzon. Grupa tych ludzi jest mniej liczna niż poprzednia, lecz stanowi filar i podporę ruchu. Część tej grupy to studenci różnych uczelni, wielu z nich pracuje, najmniej stanowią ludzie bez konkretnego zajęcia, nierzadko bez stałego miejsca zamieszkania. Zimy spędzają na dworcach lub u znajomych, latem włóczą się po Polsce i Europie autostopem. Takich osób jest jednak coraz mniej w porównaniu z okresem początku hipizmu w Polsce.
Wśród osób z drugiej grupy są ludzie o wysokim poziomie intelektualnym, szerokich zainteresowaniach. Są w pełni świadomi uczestnictwa w ruchu, znają źródła kontestacji, jej sens. Widzą cel w tym co robią i mają skonkretyzowane podejście do ruchu. Wśród tej grupy hipisów są też tzw. "czarne owce". Najczęściej te osoby nadużywają alkoholu i narkotyków. Systematycznie uczestniczą w zlotach, ale swym zachowaniem dezintegrują ruch, przysparzając często wielu problemów.
       Trzecia kategoria hipisów jest najmniej liczna, a właściwie są to jednostki. Stanowią ją ludzie
30-40 letni, będący w ruchu od początku. Osoby te to ludzie z wielkim bagażem doświadczeń, często wieloletni narkomani i włóczędzy. Niektórzy z nich nie mają stałego miejsca zamieszkania ani pracy, prowadzą żywot włóczęgi. Inni, wyleczeni narkomani, pracują w placówkach dla uzależnionych jak "Saltrom" w Krakowie czy "Monar". Niektórzy zaś pozakładali rodziny, mają stałe zajęcie, lecz wciąż uczestniczą w ruchu. Ludzi tych, tak z pozoru różnych, łączą jednak pewne idee, które powodują, że razem spotykają się każdego miesiąca na zlotach, każdego roku na pielgrzymkach, na koncertach. Czują pewną więź i wspólnotę.
       Zewnętrznym przejawem ich jedności jest podobny wygląd odróżniający tę subkulturę od innych. Ów wygląd to chyba jedyna rzecz, która w całości została na grunt polskiej kontestacji z USA. To właśnie dzięki niemu hipisi z różnych miast rozpoznają się na ulicach.
       W dobie początków ruchu długie włosy stanowiły symbol buntu. Nikt wówczas prócz hipisów nie nosił długich włosów, a słowa popularnej piosenki, wykonywanej przez "Elektryczne Gitary", oddają cały obraz tamtych lat :
"Idzie hipis z długimi włosami,
Całe miasto ogląda się za nim"

W Polsce w latach 90-tych istnieje moda na długie włosy wśród różnych grup. Straciły one swą symbolikę, noszone przez metalowców, artystów i innych ludzi niezwiązanych z żadna z subkultur. Dlatego nie stanowią one wyróżnika hipisa.
       Inną cechą polskich hipisów to koncepcja "życia w drodze". Umiłowanie włóczęgi rozpropagował  w swej twórczości pisarz-
Edward Stachur, bardzo popularny wśród hipisów. W obrębie tej grupy wyróżniamy również jednostki, które nie mają domu, które od lat przemierzają kraj autostopem.
       Ideałem dla hipisów jest człowiek wolny, a więc także wolny od nałogów. Rzeczywiście liczba narkomanów znacznie spadła i dziś ludzi uzależnionych nie jest dużo. Bardzo wiele jest przypadków narkomanii wśród osób młodszych. Nie biorę tu pod uwagę marihuany, nie zaliczanej do narkotyków twardych, bowiem palenie jej jest dość popularne.
       Życie w zgodzie z naturą to walka o ekologię. Problem degradacji środowiska jest hipisom bardzo bliski. Poza wspólnymi happeningami, protestacyjnymi marszami, indywidualne osoby należą do
Partii Zielonych i innych tego typu organizacji. Ochrona środowiska wiąże się nieodłącznie z problemem walki o prawa zwierząt. Zdecydowana większość hipisów to wegetarianie, sprzeciwiający się wiwisekcji, bojkotujący przemysł futrzarski i masarski. Na pytanie o przesłanki jakimi kierował się jeden z hipisów przechodząc na wegetarianizm, odparł : "Zwierzęta to moi przyjaciele, a ja nie jadam przyjaciół".
       Hipisi to w większości nadwrażliwi, poszukujący ludzie, którzy nie potrafili zaadoptować się w społeczeństwie. Wielu z nich to osoby z dużym doświadczeniem. Wszyscy oni poszukują akceptacji, kontaktu z ludźmi myślącymi tak samo. I właśnie w ruchu znajdują bliskie sobie osoby. Tu mogą wypowiedzieć się nie narażając na kpiny, zwierzać ze swoich problemów. Spotykają się z tolerancją, przyjaźnią, uczą się jej. Wielu z tych młodych ludzi poznaje nieznane dotąd wartości, które przyswajają i według których żyją.

 

ZAKOŃCZENIE


Ruch hipisowski w Polsce ze swoją ponad dwudziestoletnią tradycją, organizacją, ideologią, stanowią swego rodzaju fenomen.
Aldona Jawłowska, analizując wpływ kontestacyjny działań na młodzież polską z perspektywy roku 1975 (wydanie książki "Drogi kontrkultury") i możliwe konsekwencje owego zjawiska stwierdziła : "Ruch młodzieży zachodniej wyrósł na tak odmiennym kulturowym podłożu i walce z rzeczywistością społeczną tak inna niż nasza, że jest mało prawdopodobne, by jego ideowe treści mogły się przyjąć w polskiej sytuacji (...). Próby powtarzania kontestacyjnych haseł czy zachowań w aktualnej, a także przewidywanej na najbliższą przyszłość sytuacji polskiej byłoby wręcz śmieszne, gdyż wyrażałoby treści całkowicie nieadekwatne do rzeczywistości i formułowanych wobec niej oczekiwań młodzieży".
       Prognozy pani socjolog nie sprawdziły się. Co więcej, w momencie wydania "Dróg kontrkultury", ruch hipisowski w Polsce miał już poza sobą lata trwania, był ukształtowany, zaś liczba jego uczestników rosła. I choć faktem jest, że przyjął on inną formę niż kontestacja amerykańska, to zasadniczy trzon ideologii opartej na głębokim pacyfiźmie, ideałach wolności i miłości został przejęty i zaadaptowany do warunków polskich.
       W momencie, gdy zabraknie człowieka bardzo wiele wnoszącego do ruchu-księdza Andrzeja Szpaka, znacznie zmieni się oblicze ruchu. Starsi hipisi wyrażają opinię, iż obecność Szpaka rodzi wśród hipisów pewien konformizm. Troszcząc się o noclegi, załatwiając sprawy organizacji pielgrzymek, walcząc z krytyką przełożonych sprawił, że sama praca organizacyjna wśród hipisów jest bardzo niewielka.
       Podjęta tutaj próba scharakteryzowania zjawiska hipizmu jest dość powierzchowna. Badania tego ruchu winny być kontynuowane na gruncie antropologii czy socjologii. Jak każda bowiem subkultura, ruch hipisowski to nie tylko zjawisko samo w sobie, to także obraz społeczeństwa na gruncie którego powstał, przeciw któremu się buntuje i które odrzuca.

 

Treści zamieszczone w tym artykule pochodzą ze strony:

http://www.hipisi.pl/index.htm